?Boeing? wylądował w Łodzi. Z sukcesem

2013.09.18

Na inaugurację nowego sezonu artystycznego Teatr Powszechny w Łodzi zafundował swoim gościom ekscytujący lot z miękkim i przyjemnym lądowaniem. Entuzjastyczna reakcja publiczności nie pozostawia wątpliwości – jeśli wszystkie przedstawienia teatru będą przyjmowane tak ciepło, jak premierowy „Boeing, boeing”, dyrekcja i zespół nie muszą się obawiać pustek na widowni.

 

Maks to prężnie działający w branży nieruchomości młody i przystojny mężczyzna. Sukcesy zawodowe łączy idealnie z bujnym życiem uczuciowym. Ma trzy narzeczone, z których każda myśli, że jest jedyną wybranką jego serca. Maksowi zdecydowanie pomaga fakt, że wszystkie jego kobiety są stewardesami, a każda z nich pracuje w innych liniach lotniczych. Z pomocą stref czasowych, rozkładów lotów, skrzętnie uzupełnianego notesu, a także nieocenionej pomocy domowej Nadii, mężczyzna jawi się każdej swojej lubej jako kochający i opiekuńczy monogamista. Wypracowany przez bohatera „system” funkcjonuje bez zarzutu do momentu, gdy w mieszkaniu pojawia się Paweł – kolega Maksa z czasów szkolnych. Chłopak z Grunwaldu postanawia na własne oczy sprawdzić, jak działa harem w katolickim kraju w środku Europy. Dobra zabawa komplikuje się, gdy – wskutek zbiegów okoliczności – wszystkie trzy stewardessy pojawiają się w jednym momencie u swojego narzeczonego. Jak z tak kuriozalną sytuacją poradzą sobie Maks, Nadia, a także Paweł, który z godziny na godzinę nabiera pewności siebie i zaczyna podrywać kobiety swojego przyjaciela?

Przedstawienie, którego premiera miała miejsce w piątek 13 września, spotkało się z niezwykle życzliwym przyjęciem widzów. Spektakl wielokrotnie przerywany był salwami śmiechu i gromkimi oklaskami, a aktorzy musieli niezliczoną liczbę razy wracać na scenę, by ukłonić się żywo reagującej publiczności.

Co składa się na rewelacyjny odbiór sztuki „Boeing, boeing”? Przede wszystkim znakomita gra aktorska – każda postać jest inna, wyrazista i bardzo zabawna. Stale unoszące się góry kąciki ust to zasługa świetnego tekstu Marca Camolettiego, przełożonego na język polski przez Bartosz Wierzbiętę, autora polskich wersji językowych m.in. „Shreka”, Madagaskaru” czy „Sezonu na misia”. Warto dodać, że „Boeing, boeing” wystawiany był w 55 krajach świata, został zagrany 17,5 tysiąca razy, a na Broadwayu był niekwestionowanym hitem. Tym większa radość, że ta popularna sztuka wreszcie zagościła na deskach łódzkiego teatru.

Podczas okolicznościowego spotkania tuż po premierze, dyrektor Teatru Powszechnego Ewa Pilawska, reżyser Giovanny Castellanos, a także zespół aktorski i techniczny, po raz kolejny otrzymali od gości głośne brawa i liczne słowa uznania. Był to kolejny dowód na to, że na „Boeinga” po prostu trzeba się wybrać. Jest on nie tylko idealną propozycją na nadchodzącą jesienną słotę. Pokazuje także, że rozrywka „lekka, łatwa i przyjemna” stać może na naprawdę wysokim poziomie.

 

Reżyseria: Giovanny Castellanos
Scenografia: Wojciech Stefaniak
Muzyka: Marcin Rumiński
Grają: Magda Zając, Karolina Łukaszewicz, Beata Ziejka, Jakub Firewicz, Janusz German, Artur Zawadzki

 

foto: Andrzej Jakubas/Teatr Powszechny w Łodzi



« Wróć