Kobiety Platformy wpływają na Łódzkie

2013.03.12

Dzień Kobiet to dla wielu mężczyzn okazja, aby wręczyć swoim paniom kwiaty i symboliczne upominki. W Łodzi święto to było także okazją do publikacji wyników plebiscytu na Najbardziej Wpływowe Kobiety Województwa Łódzkiego. Czołowe miejsca rankingu „Dziennika Łódzkiego” zdominowały panie kojarzone z Platformą Obywatelską. Wśród nich jest poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska.

 

Zasady plebiscytu są identyczne jak w przypadku corocznego głosowania na Najbardziej Wpływową Osobę Województwa Łódzkiego. Znane osoby życia publicznego, politycy, samorządowcy, prezesi fundacji i stowarzyszeń oddawali głosy na kandydatki z listy przesłanej przez redakcję „Dziennika Łódzkiego”. Miejsca są punktowane, a dodatkowo każdy elektor mógł dorzucić własną propozycję.

 

Zwyciężczynią plebiscytu okazała się wojewoda łódzki, Jolanta Chełmińska. Redaktorzy „DŁ” zwracają uwagę na fakt, że cieszy się ona zaufaniem premiera Donalda Tuska już drugą kadencję, a w rankingu wpływowych postaci życia publicznego bez podziału na płeć zajęła drugie miejsce, tuż za wicemarszałkiem Sejmu Cezarym Grabarczykiem. „To już w Łodzi truizm, ale wydaje się, że im więcej wojewoda traci kompetencji, tym jest silniejsza. Niby tylko przecina wstęgi, niby głównie reprezentuje rząd w terenie, niby nadzoruje samorządy albo nadzoruje służby, ale w polityce liczą się z nią wszyscy” – przeczytać możemy na łamach „Dziennika Łódzkiego”.

 

Srebrny medal w plebiscycie otrzymała prezydent Łodzi Hanna Zdanowska. Dziennikarze podkreślają, że na początku sprawowania urzędu była zależna od Cezarego Grabarczyka, ale po dwóch latach pracy w magistracie można powiedzieć, że Zdanowskiej udaje się zerwać z tym wizerunkiem. „Prezydent Łodzi naprawdę ma wpływy. W końcu jest jedynym polskim prezydentem, który był w stanie doprowadzić do szału gwiazdę Hollywood. David Lynch z pewnością ją zapamięta” – ocenia redakcja „Dziennika Łódzkiego”, chwaląc dodatkowo Hannę Zdanowską za to, że w swej pracy nabiera coraz większej pewności i ogłady.

Trzecie miejsce rankingu należy do poseł Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej, obecnej w Sejmie nieprzerwanie od 22 lat. „Przed Cezarym Grabarczykiem szefowa regionu łódzkiego Platformy Obywatelskiej. Nie należy do żadnej frakcji PO, w Łodzi nie schlebia ani Grabarczykowi, ani Krzysztofowi Kwiatkowskiemu, w partii lojalna głównie wobec Donalda Tuska. Tusk ma dobrą pamięć, zatem nie zapomni, że po rozpadzie UW miał przy sobie tylko Schetynę, Drzewieckiego, Piskorskiego i właśnie łódzką posłankę. Co istotne, posłanka ma również duży szacunek u konkurenta Tuska, czyli Grzegorza Schetyny, który powiada, że uczyła go polityki. Po przejęciu władzy w regionie przez Cezarego Grabarczyka, na cztery lata wypadła z zarządu, ale w 2010 roku znów ją wybrano - mimo nieobecności na zjeździe. Należy to rozumieć jako rozkaz "z góry". Jej strefa wpływów to głównie kultura i publiczne media, ale miała też spory udział w nominacji komisarza Łodzi w 2010 roku” – tak argumentują redaktorzy „Dziennika Łódzkiego” wysoką, „brązową” pozycję poseł Śledzińskiej-Katarasińskiej.

 

W pierwszej „dziesiątce” plebiscytu odnaleźć możemy nazwiska innych kobiet związanych z Platformą Obywatelską. Wysokie notowania mają m.in. eurodeputowana Joanna Skrzydlewska, radna miejska Wiesława Zewald, czy poseł Elżbieta Radziszewska. W otoczeniu polityków i samorządowców na bardzo wysokim piątym miejscu uplasowała się Ewa Pilawska – od 18 lat dyrektor Teatru Powszechnego w Łodzi i dyrektor artystyczny Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych.



« Wróć