Minister Mucha w Łodzi o sporcie powszechnym

2013.03.04

 

- Dawno nie było w Łodzi spotkania jednoczącego tak wiele środowisk, w czasie którego możemy porozmawiać kompleksowo o sporcie – przyznała minister Joanna Mucha, otwierając w poniedziałek 4 marca w Centrum Konferencyjno-Wystawienniczym MTŁ Łódzki Kongres Sportu Powszechnego. Jak podkreśliła, celem spotkania są konsultacje i diagnoza problemów oraz przygotowanie odpowiednich działań rządowych, które mają z nimi walczyć.

 

Szefowa resortu sportu i turystyki zwróciła w swoim przemówieniu uwagę na przerażający fakt, iż obecne pokolenie dziesięciolatków jest pierwszym w historii, które będzie żyło krócej niż ich rodzice. Przyczyny są dwie: otyłość i brak ruchu. – Jeśli nie zrobimy czegoś dla dzieci, skutki zaniedbań będziemy obserwować przez dziesięciolecia – przestrzegała Joanna Mucha.

 

Problemów w sporcie powszechnym jest, niestety, znacznie więcej. Wyniki sportowe i zdrowotne młodych Polaków są znacznie gorsze niż kilka dekad temu, codziennością jest dziś także brak uczestnictwa w zajęciach wychowania fizycznego w szkołach. Co gorsza, niektóre grupy społeczne (dzieci i młodzież otyła i mniej sprawna, dziewczęta, osoby starsze, niepełnosprawne i ubogie) są często wykluczone z uprawiania sportu. – Według standardów Światowej Organizacji Zdrowia, dziecko aktywne to takie, które ćwiczy co najmniej godzinę pięć razy w tygodniu. W Polsce kryterium to spełnia zaledwie 10 proc. dzieci. W Holandii jest to aż 50 proc., ale mimo to uznano, że wskaźnik ten jest dramatycznie niski i wprowadzono dziesięcioletni program, który ma poprawić statystyki – opowiadała minister.

 

Diagnoza nie jest zadowalająca, są jednak warte odnotowania pozytywy, takie jak choćby duży sukces w budowie infrastruktury sportowej. Tu oczywiście też pojawia się szereg pytań – o to, jak otworzyć ją dla społeczności, kto powinien korzystać z niej jako pierwszy, jak najpełniej ją wykorzystać. Innym ważnym zagadnieniem jest brak współpracy między poszczególnymi instytucjami i środowiskami. – W Polsce nie ma połączeń między szkołą a klubami sportowymi, a w ten sposób można poszerzać ofertę i wachlarz możliwości. Brakuje u nas czegoś, co na Zachodzie nazywają „sieciowaniem”, czyli kompleksowej współpracy szkół, klubów i innych instytucji, wymiany doświadczeń i dobrych praktyk – przyznała Joanna Mucha. Minister sportu i turystyki podkreśliła istotną wagę takich form wspierania działalności sportowej, jak wolontariat i sponsoring.

W zakresie sportu w szkołach Ministerstwo Sportu i Turystyki prężnie współpracuje z resortem edukacji narodowej. Niestety, plagą wśród uczniów są zwolnienia lekarskie z zajęć wychowania fizycznego, poprawie sytuacji nie sprzyja brak zainteresowania ze strony rodziców, ale i postawa samych nauczycieli. – W podstawie programowej zapisane jest, iż ocenę z wuefu wystawia się nie na podstawie wyników, ale zaangażowania i postępów, jakie czyni uczeń. Dlatego też nawet mniej sprawne dziecko powinno mieć szansę na piątkę – uważa minister Mucha.

Marszałek województwa łódzkiego Witold Stępień wraz ze swoimi współpracownikami przedstawił prezentację dotyczącą wydatków na infrastrukturę sportową w naszym regionie. W ciągu kilku ostatnich lat z funduszy unijnych i krajowych wydano 415 milionów złotych. Najważniejszymi obszarami działań województwa w tej materii są: sport szkolny, sport na terenach wiejskich i małych miast, stypendia i nagrody, a także upowszechnianie sportu w środowisku akademickim.

 

- Jestem osobą, której zależy na prawdziwej reformie sportu. Bez zmian w sporcie powszechnym nie pójdziemy do przodu. Sport to nie tylko lepsze zdrowie i samopoczucie, to także tworzenie tożsamości, identyfikacji ze szkołą, środowiskiem i instytucjami – przypomniała Joanna Mucha.

 

Minister Sportu i Turystyki towarzyszyli parlamentarzyści, m.in. poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska.



« Wróć