Powstanie łódzki Pakt dla kultury?

2013.10.20

- Łódź niszczy się sama – stwierdziła podczas debaty programowej na temat stanu polityki kulturalnej państwa dyrektor Teatru Powszechnego, Ewa Pilawska. Inicjatorką spotkania, które zgromadziło w czwartek 17 października dyrektorów wielu łódzkich instytucji była poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska, przewodnicząca sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu.

 

Bolesną diagnozę Ewy Pilawskiej można uzasadnić bez większego wysiłku. Problemy łódzkiej kultury nakreśliła już na samym początku debaty poseł Śledzińska-Katarasińska. Łódzka parlamentarzystka jest zadowolona z faktu, że nasze miasto pęcznieje od wydarzeń kulturalnych i nawet najbardziej wytrwali bywalcy nie są w stanie pojawić się wszędzie. Niemniej jednak, większość tych wydarzeń to typowe „eventy”, które nie przebijają się do mediów. W tym miejscu padło wiele słów krytyki pod adresem Biura Promocji, Turystyki i Współpracy z Zagranicą Urzędu Miasta Łodzi. – Imprezy w Łodzi, może z wyjątkiem Fashion Week, przechodzą w ogólnopolskich mediach bez echa. Przydałby się w UMŁ ktoś, kto rozumie i czuje kulturę, bo póki co Biuro Promocji nie dostrzega ani środowisk, ani, zjawisk, ani instytucji. Rok Tuwima, który był dla nas olbrzymią szansą, praktycznie nie został zauważony. Mamy wiele dobrych i ciekawych inicjatyw, ale nie potrafimy ich sprzedać – ubolewała przewodnicząca Komisji Kultury i Środków Przekazu.

Innym palącym problemem jest brak współpracy między instytucjami kultury. – Całe środowisko jest na tyle pochłonięte swoją własną działalnością, że nie potrafi ze sobą kooperować i stworzyć jednego frontu w kontaktach z władzami samorządowymi i mediami. O tym, że jako grupa jesteśmy słabi, świadczy frekwencja na dzisiejszej debacie – przyznała ze smutkiem Iwona Śledzińska-Katarasińska. Rzeczywiście, spośród kilkudziesięciu zaproszonych osób na spotkaniu pojawiło się zaledwie nieco ponad dwudziestu dyrektorów teatrów, muzeów czy bibliotek.

Kiepskie recenzje zebrali także dziennikarze. – Kręcona w Łodzi i Zgierzu „Ida”, którą wyprodukował Piotr Dzięcioł z Opus Film, zdobyła Złote Lwy w Gdyni. „Podróż zimowa” Teatru Powszechnego sięga po laury na kolejnych festiwalach. Szkoła Filmowa obchodziła 65. urodziny, do Filmówki przyjechał Michael Haneke. Co z tego, skoro nie jest to w mediach nagłośnione, nie ma wielkiego „halo”? Dziennikarze nie mówią i nie piszą o Łodzi, nasze miasto pojawia się w mediach przeważnie w negatywnym kontekście, nadal funkcjonujemy w ogólnopolskiej świadomości jako miasto „dzieci w beczkach” – alarmowała łódzka parlamentarzystka.

- Kiedyś było lepiej, władza rozmawiała z nami inaczej niż dzisiaj – przekonywał dyrektor Teatru Wielkiego Wojciech Nowicki, wymieniając szereg trudności, z którymi boryka się on i inni dyrektorzy instytucji kultury. I nie chodzi tu już tylko o załamanie się finansów i brak środków na promocję, ale także o to, jak wiele czasu trzeba poświęcić na tzw. papierologię. – Biurokracja ma tak monstrualny wymiar, że jej końca nie widać, robi ona w kulturze gigantyczne spustoszenie – wtórowała Nowickiemu Jadwiga Tryzno, dyrektor Muzeum Książki Artystycznej.

Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska cieszyła się, że debata w kawiarence Teatru Powszechnego nabrała rumieńców i była bardzo merytoryczna. – Nie chodzi jednak tylko o to, aby spotkać się i pogadać. Trzeba wnioski z tego spotkania w jakiś sposób zmaterializować – tłumaczyła. Dlatego też pojawiła się idea, aby środowiska kulturalne Łodzi stworzyły manifest, nazwany roboczo łódzkim (albo regionalnym) Paktem dla kultury. Łódzka parlamentarzystka chciałaby, aby dyrektorzy teatrów, muzeów, festiwali czy bibliotek wystąpili do władz miejskich ze spójnym, skonkretyzowanym, kilkupunktowym programem. Manifest miałby zawierać podstawowe oczekiwania wobec samorządu, a także listę flagowych imprez, o dofinansowanie których walczyłoby ramię w ramię całe środowisko. Kolejny pomysł zakłada wykreowanie przez nie Rady Kuratorów – zespołu największych autorytetów w swoich dziedzinach, mającego funkcję opiniująco-doradczą w kwestiach uchwał Rady Miasta czy konkursów grantowych.

Inicjatywa poseł Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej spotkała się z zainteresowaniem przybyłych na debatę dyrektorów instytucji kultury. Czy uda się wypracować wspólny manifest, który połączy interesy środowisk artystycznych, samorządowców i dziennikarzy? Przekonamy się już wkrótce.

 

zdjęcia dzięki uprzejmości Andrzeja Jakubasa (Teatr Powszechny w Łodzi)



« Wróć