Twórcy ?Spacerownika? z prawosławnymi odznaczeniami

2013.02.02

 

Spośród kilku tysięcy zdjęć zrobionych w ramach przygotowań do wydania tej publikacji Tomasz Stańczak wybrał blisko trzysta. Uzupełniają one znakomicie świetne teksty Joanny Podolskiej i Michała Jagiełły. „Spacerownik rosyjskimi śladami po województwie łódzkim” to kolejna publikacja „Gazety Wyborczej” przybliżająca łódzką, zapomnianą historię. W minioną sobotę 2 lutego autorzy tej wyjątkowej książki otrzymali ordery  św. Marii Magdaleny za zasługi w propagowaniu historii prawosławia na ziemiach polskich.

 Uroczysty wieczór w Łódzkiej Archikatedrze Prawosławnej św. A. Newskiego rozpoczął koncert Chóru Katedralnej Parafii Prawosławnej pod batutą Aleksego Pilevicha. Chórzyści zaśpiewali utwory wykonywane podczas nabożeństw prawosławnych, prezentując bogactwo i różnorodność cerkwi, m.in. „Ojcze Nasz”, „Pieśń Cherubinów”, „Jednorodzony Syn”, „Błogosław Duszo Moja Pana” i wiele innych utworów liturgicznych. Prowadzący spotkanie arcybiskup Łodzi i Poznania Szymon Romanczuk przybliżył gościom charakterystykę najważniejszych kościelnych obrzędów, a następnie zachęcił wszystkich do wspólnego śpiewania tradycyjnych, polskich kolęd oraz rosyjskich pastorałek.

 Wyraźnie wzruszony arcybiskup Szymon podziękował gorąco autorom spacerownika, podkreślając piękno wyjątkowych zdjęć Tomasza Stańczaka oraz zaangażowanie autorów tekstów opisujących losy Rosjan na ziemiach regionu łódzkiego: Joanny Podolskiej i Michała Jagiełły. Wierni, którzy w sobotni wieczór pojawili się w świątyni przy Kilińskiego, mogli zakupić publikację i zdobyć autografy twórców. Archikatedra wypełniona była do ostatniego stojącego miejsca, a książki rozchodziły się jak ciepłe bułeczki.

Joanna Podolska pisze we wstępie do spacerownika: „Przed nami niełatwe zadanie, by pokazać rosyjskie ślady w Łodzi i w regionie łódzkim. Niestety, w przeszłości więcej w tych wzajemnych relacjach było trudnych chwil niż pozytywnych kart. (...) Łódzcy historycy od lat spierają się na temat roli Rosjan w historii miasta. Jedni uważają, że byli tylko zaborcami: urzędnikami bądź wojskowymi, którzy przybyli tu na krótko, by spełnić obowiązek służbowy i nie mieli znaczenia dla rozwoju Łodzi. Inni próbują docenić rolę tych, którzy pozostali i włączyli się w budowę miasta. W 2000 roku Rosjanie obok Polaków, Niemców i Żydów postawieni zostali wśród najważniejszych nacji tworzących Łódź, stąd nazwa cyklicznej imprezy noszącej początkowo nazwę Festiwal Dialogu Czterech Kultur, dziś Łódź Czterech Kultur. Nie bez powodu mówi się też o wielkim wpływie awangardowej sztuki rosyjskiej na rozwój polskiego konstruktywizmu czy radzieckiego kina na polską sztukę filmową, której Łódź była kolebką. To też ciekawy rozdział wzajemnych kontaktów. Rosjanie stanowili zawsze niewielki odsetek mieszkańców Łodzi i województwa łódzkiego, a po pierwszej wojnie światowej liczba ta jeszcze spadła. Polacy, zmęczeni wieloletnim podporządkowywaniem się carskim nakazom, postanowili natychmiast usunąć większość symboli rosyjskiej władzy. To w tym czasie wyburzono kilka pięknych prawosławnych cerkwi, m.in. w Tomaszowie Mazowieckim, kilka zmieniło swoje przeznaczenie, choćby dawna cerkiew św. Aleksego, która stała się kościołem św. Jerzego. Mimo to do dziś pozostało przynajmniej kilka miejsc będących świadectwem bliskich, choć niekiedy dramatycznych związków, o których w tej książce przypominamy".

Warto dodać, że Tomasz Stańczak w 2009 roku otrzymał nagrodę ministra kultury i dziedzictwa narodowego w kategorii „najlepszy materiał prasowy” za ilustracje do albumu o zamkach województwa łódzkiego. Partnerem publikacji jest Urząd Marszałkowski w Łodzi.



« Wróć