O mnie

 

 

Kim jestem:

W Sejmie nieprzerwanie od 1991 roku. Mama Kamy, teściowa Michała, babcia Jaśka i Maćka.
Łodzianka od 55 lat. Z wykształcenia filolog, z zawodu dziennikarz, z wyboru polityk. Nieustannie w
Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu; w VI i obecnej VII kadencji – jej przewodnicząca.
Na forum Klubu parlamentarnego – jedna z jego wiceprzewodniczących obdarzona dodatkowo
funkcją Rzecznika Dyscypliny i Etyki.

 

Co robię - 8 x TAK:

TAK - walczę o pieniądze dla Lublinka i wszelkich innych inwestycji.

TAK - domagam się budowy autostrad i modernizacji kolei.

TAK - ratuję Księży Młyn przed zniszczeniem i zapomnieniem.

TAK - bronię ludzi przed bezdusznością i krętactwem urzędów.

TAK - pomagam łódzkiej kulturze i jej twórcom.

TAK - mówię prawdę prosto w oczy każdej władzy, jaka by nie była.

TAK - szanuję ludzi i ich poglądy.

TAK - dzielę się z innymi tym, co mam.

 

Czego nie robię - 8 x NIE:

NIE - nie uprawiam prywaty.

NIE - nie ustawiam rodziny i "krewnych królika".

NIE - nie wchodzę w układy.

NIE - nie knuję intryg, nie opluwam, nie pomawiam.

NIE - nie migam się od obowiązków.

NIE - nie zasłaniam się immunitetem.

NIE - nie daję i nie biorę łapówek.

NIE - nie dzielę ludzi na biednych i bogatych.

 

Historycznie:

W 1980 roku ostatecznie rozstaje się z linia polityczna mediów PRL, współtworząc z grupa kolegów
strukturę NSZZ „Solidarność” w partyjnym „Głosie Robotniczym”, do którego przeniesiono ją
odgórnie w roku 1975. Nieodpowiadające linii gazety publikacje, a głównie sprawozdania z I Zjazdu
NSZZ „Solidarność” w gdańskiej Oliwii i wystąpienie 4grudnia 1981 r., po 10 latach członkostwa, z
PZPR zaowocowały kilkudniowym internowaniem, następnie negatywna weryfikacją przez słynne
partyjno-SB-ckie komisje i wreszcie zakazem pracy w mediach, kulturze, oświacie itd., itp.
W stanie wojennym działa w podziemnej „Solidarności” i zdelegalizowanym Stowarzyszeniu
Dziennikarzy Polskich. Współtworzy i współprowadzi we współpracy z Ojcem Stefanem
Miecznikowskim tzw. spotkania środowe Duszpasterstwa Środowisk Twórczych przy kościele
Jezuitów, współredaguje podziemne gazety, a pieniądze zarabia m.in. w ….. biurze podróży
i „Niewidomym Spółdzielcy”, który stał się przystania dla wielu niepokornych dziennikarzy.
W 1989 r. założyciel i sekretarz Wojewódzkiego komitetu Obywatelskiego NSZZ „Solidarność”. Z jego
ramienia prowadzi kampanię wyborczą do Sejmu i Senatu, 20 lat później doprowadzi do wydania
książki dokumentującej tamto zwycięstwo „Nasze 53 dni i dwa tygodnie”.
Po 4 czerwca 1989 r. przystępuje do organizacji lokalnego oddziału „Gazety Wyborczej”, w lutym
1990 zostaje szefem oddziału i naczelną „Gazety Łódzkiej”, przechodząc na urlop bezpłatny po
uzyskaniu mandatu z początkiem roku 1992.

 

Politycznie:

27 maja 1990 roku z ramienia WKO NSZZ „Solidarność” wybrana do Rady Miejskiej, w 1991 roku startuje jako działaczka Unii Demokratycznej w wyborach do Sejmu i zdobywa mandat poselski z czwartego miejsca na liście. Podobnie sukcesem kończą się kolejne wybory i w chwili obecnej jest jedną z kilkorga bparlamentarzystów zasiadjących w sejmie nieprzerwanie od  I do VII kadencji.

W styczniu 2001 roku odchodzi wraz z 7 posłami i Donaldem Tuskiem, wówczas senatorem z klubu Parlamentarlnego Unii Wolności współtworząc Platformę Obywatelską. Organizuje i kieruje PO w regionie łódzkim i dopiero w maju 2006 roku następuje zmiana przewodniczącrgo Zarządu Regionu.

Obecnie członkini Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej, Zarządu Regionu i Kolegium Klubu Platformy Obywatelskiej z funkcją wiceprzewodniczącej.

W polityce najwyżej ceni kompetencje i uczciwość, nie znosi kłamstwa, chamstwa i „układów”.Z socjałliberała powoli, acz konsekwentnie, przesuwa się na pozycję konserwatywno-liberalną, upatrując      w tym nurcie szansy na stworzenie w Polsce silnej, odpowiedzialnej i umiarkowanej prawicy.

 

Prywatnie:

Od 36 lat mieszka w tym samym bloku spółdzielczym, zmieniając jedynie po śmierci Męża i zamążpójściu Córki mieszkanie z większego na mniejsze. Podobno jest energiczna, dobrze zorganizowana, uparta i wymagająca. Jak każdy Koziorożec.

Córka Kama - mgr psychologii i lekarz medycyny w jednej osobie, nie do końca rozumie zafascynowanie polityczne, na szczęście podziela jej poglądy i akceptuje wybory.

Z córki i Zięcia jest dumna, wybacza "rogatą duszę" starszemu wnukowi, który póki co chce zostać dziennikarzem albo politologiem, rozpieszcza - jak cała Rodzina - młodszego. Raz, dwa razy do roku, udaje się jej usiąść przy wspólnym stole całą 19 - osobową Rodziną.

 

Wady ? Niestety, ma.
Zbiera - słonie.
Żałuje - że nie pływa.
Czeka - na zmierzch populizmu i ponad 50-procentowe popracie dla polityki zdrowego rozsądku, reformatorskiej odwagi i optymistycznej wizji Polski. Doczekała się – tego co powyżej i bardzo dobrych relacji PO z takimi postaciami jak Lech Wałęsa, Leszek Balcerowicz i Tadeusz Mazowiecki. To ostatnie ostatecznie potwierdziło sens wyboru z roku 2001.